Co Toyota ma wspólnego z pływaniem.
W swojej głośnej książce”How Toyota became # 1″ David Magee opisuje szczegółowo procesy związane z produkcją aut tego światowego koncernu. Jednym z tych aspektów, który można odnieść nie tylko do biznesu, ale do życie w ogóle jest zasad eliminacji. Okazuje się, że jest ona równie ważna jak uzupełniania, a w niektórych sytuacjach, może i bardziej znacząca.
Wyobraź sobie np. turystę podążającego do celu, jest kilkanaście kilometrów od niego, a zachód słońca tuż tuż. Zwiększa on swoje tępo, wydłuża krok, ale wciąż nie porusza się wystarczająco szybko. Jego plecak jest wypchany przedmiotami, których w większości już nie potrzebuje. Zatrzymuje się więc, opróżnia go i wznawia wędrówkę o kilka kilogramów lżejszy. Jego tępo wzrasta i na czas zdąża do celu.
Jak okazuje się, postęp jest wynikiem nie tylko ciągłego podążanie do przodu, jest on również wynikiem eliminowania przeszkód, utrudnień na jakie napotykamy.
Wyobraźmy sobie pływaka światowej klasy, myślącego nie tylko o zwiększeniu potencjału kondycyjnego, ale także usuwającego włosy z ciała przed ważnym startem, piłkarza pracującego nad wzrostem siły, ale też myślącego o zrzuceniu wagi przed rozpoczynającym się sezonem. Stolarz, wyposaża swój warsztat w nowoczesną piłę, jednocześnie uczy się techniki sprawnego wbijania gwoździ z mniejszą ilością uderzeń młotkiem.
Otóż w koncernie Toyota, pracownicy uczą się być turystą, pływakiem, piłkarzem czy stolarzem niemal każdego dnia. Muda, Japońskie słowo oznaczające straty, jest kluczowe w jej strategi związanej z eliminacją. Podczas gdy wiele przedsiębiorstw skupia sięna dodawaniu elementów związanych z pracą, Toyota koncentruje się na eliminowaniu strat wynikających z prowadzenia działalności – począwszy od dystansów jakie pokonują dziennie pracownicy hal fabrycznych, do zmniejszania zasobów magazynowych.
Kiichiro Toyoda nauczył się tego od swego ojca, Sakichi Toyody, że powstające straty są największym ogranicznikiem dla człowieka i dla maszyn, system jaki stworzył, gdzie wszystko jest gotowe na czas, był zorientowany na podkreślenie jego idei, według której „warunki sprzyjające do wytwarzania rzeczy są wtedy, kiedy maszyny, infrastruktura i ludzie działają razem w kierunku wytworzenia wartości dodanej a uniknięciu strat”
Jak większość zarządzających tym koncernem, eliminowanie strat zaczęło się od wnętrz hal fabrycznych, ale zbiegiem lat przeszło na pozostałe szczeble zarządzania. Wystarczy wsłuchać się w to, co mówi Jim Press, do niedawna dyrektor centrum sprzedaży Toyota USA, i nietrudno nie spostrzec, że wymienia on słowo”eliminacja” kilkakrotnie. Dla szeregowych pracowników koncernu, eliminowanie strat jest drugą najważniejszą rzeczą po stawieniu się do pracy.
W naszym przypadku, po stawieniu się na basen, powinniśmy zwrócić uwagę w pierwszym rzędzie na to, co możemy wyeliminować, aby pływać lepiej. Na pewno będą to czynności redukujące opór wody, zanim przejdziemy do czynności zwiększających nasz napęd.
Pod lupę należałoby wziąć:
a) położenie głowy; podniesienie jej do góry zwiększa opór czołowy, odłożenie jej na wodę zmniejsza opór i poprawia równowagę, rozluźnia mięśnie i zmniejszy zużycie tlenu
b) prowadzenie ramienia po wejściu do wody wzdłuż „szyny” biegnącej od naszych barków do przodu – dzięki temu jesteśmy w stanie wyeliminować skręcanie w trakcie płynięcia, schodzenie z kursu. Poprawi to nasz czas i doprowadzi do mniejszego zmęczenia.
c) przestać pracować nogami – praca jaką obserwujemy u większości pływaków – amatorów nie przyczynia się do niczego, poza wzrostem zmęczenia i utratą koordynacji. Poza tym, praca w typowo „ludzki” sposób, czyli z wykorzystaniem stawu kolanowego, a nie biodrowego, może dodatkowo powodować spadek prędkości, w skótek wzrostu oporu mocno ugiętej nogi.
To tylko podstawowe rzeczy, jakie możemy natychmiastowo zaaplikować zaraz po wejściu na basen, dla korekty pozostałych warto skorzystać z naszych warsztatów lub z pomocy trenerów.
Myślę, że po przeczytaniu tych kilku cennych uwag, każdy z nas znajdzie to, bez czego może się łatwo obejść, a co uczyni jego życie prostszym i efektywniejszym, nie tylko w pływaniu.
Paweł Lewicki
