Najlepsza nauka pływania na świecie.

Wierzymy, że każdy powinien się cieszyć pięknym stylem pływackim.
Pływacy TI nie tylko pływają pięknie, oni KOCHAJĄ pływanie.

TRX – trening „w zawieszeniu”

Jako prezent niedawno otrzymałem przyrząd o nieskomplikowanej nazwie TRX. Po krótkim instruktażu związanym z jego wykorzystaniem i zastosowaniem przystąpiłem do pracy. Trening z wykorzystaniem lin TRX jest znakomitym uzupełnieniem tego, nad czym pływacy pracują nieustannie podczas treningu na lądzie – czyli pozwala nam rozwijać korpus (brzuch i grzbiet) oraz górną część ramion.

Pierwsze moje zajęcia z TRX nie były proste, pomijając  fakt iż miałem koło siebie fachowca, osobę która mi taki prezent zgotowała. Powiem krótko, byłem bliski rezygnacji i traciłem nadzieję na pożyteczne wykorzystanie podarowanego mi urządzenia. Dodam jeszcze, iż miałem już do czynienie z treningiem stabilizującym z wykorzystaniem piłki i innych podobnych przyrządów. Trening ten realizowałem od ponad pół roku. Jak okazało się później, zdał się na niewiele, kiedy przyszło do próby ostatecznej „w zawieszeniu”

To z czym zetknąłem się pracując na linach przeszło moje wszelkie oczekiwania. Trening taki potrafi angażować mięśnie całego ciała – jest to łatwo odczuwalne po stopniu zmęczenia, po zaledwie kilku seriach ćwiczeń. Żadne dotychczas wykorzystane przeze mnie przybory w tak rozległy sposób nie wpływały na wzmocnienie całego organizmu. Jestem obecnie po 6-8 treningach z TRX i mogę powiedzieć, że rezultaty są niemalże natychmiastowe, aczkolwiek, jak wspomniałem trzeba wytrwać pierwsze moment, gdy ręce zaczynają drżeć a ciało nasze tracąc stabilność obraca się nam dookoła, jak karuzela

trening z TRX

Moim zdaniem TRX znajdzie na stałe miejsce wśród treningu fitness mając zastosowanie w wielu dyscyplinach, zarówno w pływaniu, jak i  sportach lądowych.

Paweł Lewicki

Opublikowano w: Blog, trening na lądzie