Wydajność według Billa Boomera
Okazało się, że wizja Boomera jest szczególnie znacząca na najwyższym poziomie pływania. Zasady fizyki mówią bowiem wyraźnie, że im szybciej zawodnik płynie, tym woda stawia większy opór. Innymi słowy, pływak poruszający się z prędkością 2m/s (100m w 50s) napotyka na większy opór, niż ten płynący 1m/s ( 100m w 1.40). To tak, jakby w miarę wzrostu prędkości woda stawała się coraz bardziej gęsta. Identycznie jak w przypadku osoby jadącej na rowerze pod wiatr z prędkościa 30km/h, będzie to wymagało sporego spożycia energii w jej przypadku, niżeli w przypadku osoby idącej pod ten sam wiatr z prędkością 5km/h. Sportowiec napotykający większy opór będzie szybciej się męczył, chyba że jest on proporcjonalnie silniejszy lub proporcjonalnie bardziej wydajny.
Na ogół pływacy podchodzili do tego problemy stając się bardziej silnymi; pływając więcej i podnosząc ciężary. Lecz im silniejszy staje się pływak, tym trudniej o dalszy wzrost siły, a co za tym idzie poprawę wyniku. Najlepsi pływacy, uważa Boomer, to ci poruszają się przy największych prędkościach wydajnie, tak jak robią to stworzenia w środowisku wodnym. Poruszając się wydajnie, oszczędzają energię, która potem może być użyta do osiągnięcia większych prędkości lub skutecznijszego finiszu. Dla Boomera, czucie wody to nie jest chwytanie jak największej jej ilości ramionami, ale poruszanie się każdą częścią ciała w każdym momencie cyklu. Pływak musi zmniejszać opórwody w czasie wyścigu, twierdzi on dalej. Nie oznacza to bynajmniej opływowej sylwetki jedyniepo odbiciach od ściany, ale przede wszystkim wprowadzanie drobnych zmian ułożenia ciała w wodzie, tak aby woda napotykała najmniejszy opór, bez narażenie naszwank możliwości gromadzenia i uwalniania energii.
Nie jest koniecznym, aby mieć dyplom inżyniera by zaakceptować teorię Boomera. Niektórzy pływacy po prostu jej doświadczają uczac się środowiska wodnego, nie koniecznie w nim pływając. Ruch w wodzie jest dla człowieka czymś nie naturalnym, jakby nato nie patrzeć większość czasu spędzamy na lądzie. Wydajny ruch w wodzie nigdy nie był i nie będzie naszą drugą naturą. Rada Billa Boomeradla nas wszystkich; skorzystać z ćwiczeń, które często mają niewiele wspólnego z normalnym stylem pływackim, a jedyniedają zawodnikowi możliwość odczucia sił jakim jest poddawany w wodzie.
