Najlepsza nauka pływania na świecie.

Wierzymy, że każdy powinien się cieszyć pięknym stylem pływackim.
Pływacy TI nie tylko pływają pięknie, oni KOCHAJĄ pływanie.

Równowaga – co to tak naprawdę jest?

Chyba każdy z nas, przynajmniej w pewny wieku, zdaje sobie sprawę z tego co to jest równowaga na lądzie. Jeśli nie, to zapewne jesteś w wieku niemowlęcym i dopiero stawiasz swoje pierwsze kroki. Jest to jednak dobry przykład, mogący pomóc nam zrozumieć głębszy sens równowagi.

Zatem wyobraźmy sobie dzidziusia, który próbuje z trudem ustać w miejscu – na myśl mu nawet nie przyjdzie wykonanie kroku. Ten etap dopiero przed nim. Zapewne też nie zdaje on sobie sprawy, iż kluczem do sukcesu w równowadze na lądzie jest utrzymanie środka ciężkości (kilka centymetrem pod naszym pępkiem) nad stopami.

Sztuka ta w pełni opanowana może być dopiero po kilku miesiącach, czasem bolesnych prób i błędów. W pewnym sensie pływacy przechodzą przez swój własny wiek niemowlęcy – i o dziwo dzieje się to niekiedy w okresie ich jesieni życia.

Nasza równowaga w wodzie ulega diametralnej zmianie od wszystkiego czego nauczyliśmy się na lądzie. Przede wszystkim z powodu przejścia z położenia wertykalnego do horyzontalnego – czyż przed tym właśnie nie broni się nasze ciało gdy po raz pierwszy stawiamy swoje kroki w środowisku wodnym?

Oczywiście, że tak. Nasze ciało natychmiast i na siłę próbuje powrócić do tak skwapliwie wypracowanego pionowego ustawienie równowagi. Przez wielu z nas odbierane zostaje to jako coś normalnego w wodzie, wiec się przyzwyczajamy. Pływamy coraz więcej i coraz ciężej trenujemy, zakładając że to brak kondycji stoi za naszą kiepską formą w wodzie

Po latach nasza nieefektywność staję się już niczym więcej jak naszą drugą naturą – wpleciona w pamięć mięśniową tak mocno, że pozostają właściwie tylko dwa rozwiązania. Albo człowiek rezygnuje z pływania z czysto pragmatycznych powodów – „no, po prostu mi nie wychodzi” lub też, jeśli ma odrobinę ambicji i dociekliwości, próbuje znalęźć rozwiązanie.

A rozwiązanie jest prostsze niż by się nam wydawało. Pływając musimy opanować tylko dwa rodzaje równowagi – dla stylów długiej osi: kraul i grzbiet oraz krótkiej osi: delfin i klasyk.

Im szybciej to zrobimy tym szybciej damy sobie możliwość ciągłego rozwoju jako pływacy, a przede wszystkim położymy najtrwalszy fundament pod prawidłową budowę techniki pływania, dającą nam możliwość sięgnięcia po nie tylko perfekcyjną wydajność w pływaniu rekreacyjnym, ale również po szybkość i wytrzymałość potrzebną w pływaniu wyczynowym.

Pamiętajmy, woda nikogo nie dyskryminuje. Daje szanse takie same dla naszego maluszka uczacego się  dopiero pływać, dla nastolatka przygotowującego się do swoich pierwszych startów, dla mistrza olimpijskiego spoglądającego na złoto w Londynie czy wreszcie dla emeryta pływającego dla podtrzymania formy. Zasady hydrodynamiki są zawsze nie zmienne. 

Więcej o równowadze i jak ja poprawić w kolejnym rozdziale.

Paweł Lewicki

Opublikowano w: Blog