|
Artykuły
"Jason Lezak, - czyli klucz do sukcesu sztafety amerykańskiej 4x100"
Lezak - 32, co w czasach Dary Torres, nie jest już uważane za zaawansowany wiek w pływaniu wyczynowym.
W wieku 5 lat zaczął uczęszczać do klubu Irvine Novaquatics i od tego momentu nie pływał w żadnym innym klubie.
Był mistrzem USA w piłce wodnej,
grał również w kosza do dziesiątej klasy. Twierdzi, że inne sport zapobiegły całkowitemu wypaleniu.
 | |
W 1999 kończy uniwersytet w Kalifornii, ale nigdy nie udaje mu się być w czołówce pływaków. Tak naprawdę, nigdy nie zdobył znaczącego tytułu aż do mistrzostw kraju latem 2002. Miał wtedy 27 lat.
Lezak wygrał 100m na amerykańskich próbach olimpijskich w 2004, bijąc rekord USA w półfinale.
Nie zdołał się zakwalifikować na 100m. do Aten, ale był 5 na 50m. Zdobył też złoto olimpijskie
w sztafecie 4x100 zmiennym i brąz w 4x100 dowolnym.
|
Lezak jest prawdopodobnie jedynym elitarnym pływakiem trenującym samemu. Mówi, ze lepiej jest mu w ten sposób,
ponieważ może czynić intuicyjne zmiany w technice i treningu. Jak również, trenerzy zawodników klasy mistrzowskiej
odpowiedzialni są za los kilku podopiecznych. Jason za to, nie ma konkurencji, jeśli chodzi o uwagę, jaką sobie
poświęca. Ponoć nie ma żadnych problemów z motywacją.
Wydaje mi się, że wiele z tych unikalnych cech przygotowało go do wyczynu, jaki osiągnął
w wyścigu sztafetowym w Pekinie. Dojrzałość, doświadczenie i pewna perspektywa zdobyta przez 27 w sporcie -
głównie dzięki rozwojowi naturalnemu bez pośpiechu i presji - odzwierciedlone są w jego zdolności do stania
się swoim własnym trenerem i osiągnięcia stałych postępów pomimo zaawansowanego wieku (
Torres miała kilka przerw i zawsze była uzależniona od trenerów).
Przed wyścigiem sztafetowym motywacja francuzów opierała się na haśle "rozwalić amerykanów",
ale przyczyna, dla której przegrali to bledy techniczne i niewłaściwe tempo.
|
Wielu zapewne skupia się na niewiarygodnej ostatniej 50-ce Lezaka, jako źródle zwycięstwa, osobiście uważam to za zmianę wszechczasów!. Jednak ważne, aby pamiętać jak Phelps,
Weber-Gale i Jones popłynęli swoje zmiany, i jak Lezak popłynął pierwsze 75m, co wszystko w efekcie pozwoliło mu
wyprzedzić Bernarda.
Amerykańscy pływacy wygrali tę sztafetę z tej samej przyczyny, z jakiej te samą przegrali w 2000 na rzecz Australijczyków.
Wówczas to wyrwali za mocno na pierwszej 50-tce i zostali wyprzedzeni na drugiej. Psychologiczny aspekt
"gryzienia fali" w wyścigu sztafetowym jest potworny. Osiem lat temu wypowiadałem się,
dlaczego zawodowi pływacy mogli popełnić tak dziecinny błąd.
|
|
|
Od najmłodszych lat pływacy są uczeni,
aby czerpać energię, ale nie zostać przytłoczonym, emocjami wynikającymi z decydującej zmiany w sztafecie.
Emocje mogą uczynić wiele, lecz nie mogą poprawić złego tempa wyścigu.
Tym razem to Francuzi zachowali się jak dzieci a Amerykanie znakomicie rozłożyli tempo. Francuzi wyrywali do przodu na pierwszej 50-tce aby później być dogonionymi,
a w przypadku Bernarda, wyprzedzonym. A zdecydowanym powodem tak świetnego finiszu była nadrzędna technika.
Francuzi mieli o wiele większa częstotliwość pracy ramion (spl) i płynęli bardziej siłowo. Amerykańscy
pływacy mieli dłuższy i bardziej gładki krok. Zwłaszcza Phelps i Jones są znani z umiejętności
zachowanie świetnej techniki przy maksymalnej prędkości. Zdjęcie Phelpsa (obok)
pokazuje niskie ułożenie głowy, prawidłowe wyjecie reki z wody, a nawet rozluźniony nadgarstek, -
co widać, gdy prawa ręka ugina się pod naporem wody.
Lekcje do nauczenia w najnowszym filmie Total Immersion: "Kraul 21 wieku".
powrót
|
|
|
|
|